Po co tu jestem, jako energia?
- Szczegóły
Każda materia ożywiona i – jeżeli ktoś ma jeszcze stare zrozumienie – nieożywiona, jest po coś w tym Wszechświecie. I każdy z nas, kto dostał od Stwórcy instynkt i rozum, wie, że jego czas na tej planecie jest po coś.
To, co w tym czasie zrobię, objawia się w energii utworzonej przez każdego z nas.
Jeśli więc utworzę spokój, to zostawię we Wszechświecie spokój, jeżeli chciwość czy podejście „należy mi się”, to zostawię wojnę.
Jeżeli nie rozumiesz, Czytelniku, to napiszę prościej… Mówisz, czujesz, masz lub jesteś w przekonaniu, że należy Ci się – wyobraż sobie, że inni myślą tak samo: należy nam się… Co to oznacza? – powstaje energia wojny, bo trzeba teraz zawalczyć o to, co „nam się należy”. W takiej pozycji wprowadzamy w energetyczną przestrzeń Wszechświata wojnę. A po wojnie jedni są wygranymi – nawet jak ich nie było, ale zdobyli; drudzy – przegrani, pełni smutku, bo nadal myślą, że są pokrzywdzeni…
I tak, bezrozumny człowieczek, pełen chciwości, sieje we Wszechświecie to, co „widzimy”. Przy tym ma w swoim obłędnym zrozumieniu poczucie, że jest tak zwanym dobrym Człowiekiem…
Stworzyliśmy świat obłędu i niezrozumienia wszystkiego, a zaczęło się od niewinnego „należy mi się”…

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze.