Każdy człowiek nosi w sobie potencjał kreacji, ponieważ został w niego wyposażony u samego źródła istnienia.
Sama możliwość jednak nie oznacza jeszcze zdolności jej uruchomienia.
Gdy człowiek całkowicie zanurza się w świecie umysłu podporządkowanego materii, jego uwaga zostaje związana ciężarem zewnętrznych reguł.
Taki umysł uczy się reagować, kalkulować i zabezpieczać, zamiast tworzyć.
Świat zewnętrzny porządkuje życie poprzez paragrafy, normy i lęk przed utratą, zamiast poprzez swobodny przepływ sensu.
W tej przestrzeni kreacja staje się odtwarzaniem, a nie stwarzaniem.
Prawdziwa kreacja rodzi się tam, gdzie człowiek przestaje być przywiązany do ciężaru materii.
Jest lekka jak piórko, bo wypływa z ciszy, zaufania i wewnętrznej wolności.
Duchowa kreacja nie potrzebuje pozwolenia świata zewnętrznego, bo jej źródłem jest wnętrze człowieka.
Dopiero gdy człowiek wraca do tego źródła, kreacja przestaje być ideą, a staje się żywym doświadczeniem.

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze.

Aktualnie na stronie:

Odwiedza nas 270  gości oraz 0 użytkowników.