Opowieść o zmysłach człowieka
- Szczegóły
Człowiek otrzymał od Stwórcy wielkie dary, lecz nie wszystkie potrafił rozpoznać.
Najłatwiej dostrzegł te, które były najbliżej świata fizycznego — oczy, uszy, dotyk, zapach i smak. Dzięki nim mógł poruszać się po ziemi, rozpoznawać światło i cień, ciepło i zimno, głos i ciszę.
I tak Człowiek nauczył się mówić, że posiada pięć zmysłów, jakby na tym kończyła się wiedza o nim samym.
Lecz nie było to całe dziedzictwo, jakie otrzymał.
Stwórca nie stworzył Człowieka jedynie po to, aby widział to, co zewnętrzne, ani aby słyszał tylko dźwięki świata. Człowiek został stworzony jako istota zdolna poznawać głębiej — nie tylko przez oczy i uszy, lecz także przez to, co ukryte wewnątrz niego.
I choć przez wieki ludzie uczyli się mierzyć i badać świat, zatrzymali się w połowie drogi. Przyjęli pięć zmysłów jako granicę poznania, jakby nic więcej nie zostało im dane.
A przecież w Człowieku istnieją także inne zdolności odczuwania.
Jest zmysł ciszy, który pozwala Człowiekowi rozpoznać spokój nawet wtedy, gdy wokół panuje hałas.
Jest zmysł obecności, dzięki któremu Człowiek czuje, że nie jest sam, nawet gdy znajduje się w samotności.
Jest zmysł prawdy, który mówi mu bez słów, kiedy coś jest zgodne z jego naturą, a kiedy nie.
Jest zmysł miłości, przez który Człowiek potrafi dostrzec wartość drugiego Człowieka nie oczami, lecz sercem.
Jest zmysł pokoju, który pozwala rozpoznać drogę prowadzącą ku harmonii.
Te zmysły nie krzyczą i nie narzucają się Człowiekowi. Nie są na ,,pierwszy rzut oka,, tak oczywiste jak światło czy dźwięk. Dlatego wielu ludzi przechodzi przez życie, nie wiedząc nawet, że je posiada.
Nie zniknęły jednak nigdy.
Czekają spokojnie, aż Człowiek zwróci się ku sobie i zacznie odkrywać to, co otrzymał od początku.
Bo sztuką Człowieka nie jest tylko patrzeć i słuchać świata.
Sztuką Człowieka jest odkrywać to, co zostało mu dane przez Stwórcę, a o czym zapomniał.
Kiedy Człowiek zaczyna odkrywać te zmysły, świat zmienia się w jego ,,oczach,,. To, co wcześniej było tylko zbiorem rzeczy i zdarzeń, zaczyna układać się w sensowną całość.
Wtedy Człowiek rozumie, że widzenie nie zawsze wymaga oczu, a słyszenie nie zawsze wymaga dźwięku.
Zaczyna rozumieć, że istnieje poznanie głębsze niż to, które daje powierzchnia rzeczy.
I wtedy odkrywa, że zmysły fizyczne były dopiero początkiem drogi.
Bo Człowiek nie został stworzony tylko po to, aby doświadczać świata zewnętrznego.
Został stworzony po to, aby rozpoznać pełnię życia, która została w nim złożona.
I właśnie wtedy Człowiek zaczyna rozumieć, że największym odkryciem nie jest świat wokół niego —
lecz świat, który jest w nim samym.Nagłówek

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze.