Człowiek często patrzy na swoje życie przez pryzmat straty i zysku.

Mówi: „to straciłem”, „to zyskałem”, „to było dobre”, „to było złe”.

Lecz w głębszym rozumieniu życia

strata i zysk nie są przeciwieństwami.

Są ruchem.

Człowiek, który trzyma się przeszłości,

żyje w poczuciu straty.

Zatrzymuje to, co już było,

nie pozwalając, aby pojawiło się nowe.

Wtedy życie zaczyna stawać się ciężkie,

a serce zamyka się na zmianę.

Człowiek, który rozumie prawo kreacji,

widzi inaczej.

Wie, że aby przyszło nowe —

trzeba pozwolić odejść temu, co stare.

Wie, że wiedza, którą posiada dzisiaj,

jest tylko etapem drogi,

a nie jej końcem.

Bo gdy człowiek upiera się przy tym, co zna,

zamyka się na to, czego jeszcze nie rozumie.

A Dusza nieustannie się porusza.

Wymienia się informacją, doświadczeniem,

prowadzi człowieka ku nowemu poznaniu.

Lecz zamknięty człowiek nie słyszy tego przekazu.

Nie dlatego, że go nie ma —

lecz dlatego, że nie chce puścić tego, co już zna.

Dlatego prawdziwy zysk człowieka

nie polega na gromadzeniu.

Polega na przepływie.

Na gotowości do oddania,

aby zrobić miejsce dla nowego.

Bo to, co człowiek nazywa stratą,

często jest początkiem większego zrozumienia.

A to, co nazywa zyskiem,

jest tylko chwilą na drodze jego rozwoju.

Człowiek, który to rozumie,

przestaje się bać utraty.

Zaczyna ufać procesowi.

I wtedy jego życie

z chaosu zamienia się w harmonię.

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze.

Aktualnie na stronie:

Odwiedza nas 345  gości oraz 0 użytkowników.